Szary poranek |powrót Huskany|

Ostatnio dość mocno zaniedbałam bloga, opuściłam się w pisaniu, w fotografowaniu. Czasem lenistwo po prostu wygrywa, mam nadzieje, że uda mi się w najbliższym czasie nadrobić zaległości, uzupełnić zakładki, a przede wszystkim pisać i dodawać tu zdjęcia na bieżąco :) Tym bardziej, że "ostatnio" sporo się wydarzyło, zmieniłam system z Nikona na Canona, w końcu trafił do mnie wymarzony pies, dzięki któremu na pewno zrobię ogromny krok do przodu jeśli chodzi o fotografię, bo w końcu co to za fotograf psów bez prywatnego modela?


Zdjęcie co prawda z przed roku, ale dopiero niedawno uświadomiłam sobie, że mimo iż nie byłam wtedy zadowolona z tych zdjęć to niedawno dotarło do mnie, że tak naprawdę wracając stamtąd przywiozłam do domu to po co tam jechałam. Wystarczyło nie machać suwakami na prawo i lewo :P Wersja z przed roku KLIK.

Pozdrawiam Ania Bronikowska i do napisania! :)